Skip to main content

Uncategorised

Cyfrowe ślady zbrodni. Jak aplikacje i monitoring pomagają znaleźć sprawców

Jeszcze kilkanaście lat temu kluczowe dowody w śledztwach kryminalnych pochodziły głównie z odcisków palców, zeznań świadków czy analizy miejsca zbrodni.

Dziś ogromną rolę odgrywają cyfrowe ślady pozostawiane przez nasze urządzenia.

Telefony komórkowe, aplikacje, monitoring miejski czy dane GPS potrafią odtworzyć niemal każdą minutę czyjegoś dnia. W wielu współczesnych sprawach to właśnie dane cyfrowe prowadzą śledczych prosto do sprawcy.

 

Smartfon – największe źródło informacji

Współczesny telefon przechowuje ogromną ilość danych o swoim właścicielu.

Śledczy mogą analizować m.in.:

- historię połączeń,

- wiadomości SMS i komunikatory,

- lokalizację GPS,

- aktywność w aplikacjach,

- historię przeglądania internetu.

Specjaliści od informatyki śledczej potrafią odzyskać dane nawet z usuniętych plików lub uszkodzonych urządzeń.

 

Lokalizacja telefonu

Jednym z najważniejszych narzędzi jest analiza lokalizacji telefonu.

Operatorzy sieci komórkowych przechowują informacje o tym, z jakimi nadajnikami BTS łączyło się urządzenie. Na tej podstawie można ustalić przybliżoną pozycję użytkownika.

W niektórych przypadkach dokładność wynosi nawet kilka metrów, zwłaszcza gdy telefon korzysta z GPS.

Dzięki temu śledczy mogą ustalić gdzie znajdowała się ofiara, czy podejrzany był w pobliżu, jaką trasą poruszał się sprawca.

 

Monitoring miejski

Współczesne miasta są pełne kamer.

Systemy monitoringu znajdują się na ulicach, w sklepach, na parkingach, w komunikacji publicznej.

Nagrania z kamer pozwalają odtworzyć przebieg zdarzeń niemal krok po kroku.

W wielu sprawach policja analizuje setki godzin nagrań, aby ustalić moment, w którym podejrzany pojawił się w danym miejscu.

 

Dane z aplikacji

Coraz częściej kluczowym dowodem stają się dane z aplikacji mobilnych.

Mogą to być np.:

- aplikacje randkowe,

- aplikacje fitness,

- mapy i nawigacja,

- komunikatory internetowe.

Historia aktywności w takich programach może pokazać, z kim spotkała się dana osoba, o której godzinie i gdzie.

 

Informatyka śledcza – nowa specjalizacja

Dzisiejsze śledztwa coraz częściej prowadzą specjaliści z dziedziny informatyki śledczej.

To eksperci, którzy:

- analizują dane z komputerów i telefonów,

- odzyskują skasowane pliki,

- identyfikują cyfrowe ślady przestępstw.

Ta dziedzina kryminalistyki rozwija się bardzo szybko, ponieważ niemal każda osoba korzysta dziś z wielu urządzeń elektronicznych.

 

Cyfrowe ślady trudno ukryć

Wielu sprawców próbuje pozbyć się telefonów lub kasować dane. Jednak w praktyce całkowite usunięcie cyfrowych śladów jest bardzo trudne.

Informacje mogą znajdować się m.in.:

- w chmurze,

- na serwerach operatorów,

- w kopiach zapasowych,

- w urządzeniach innych osób.

Dlatego w wielu współczesnych sprawach to właśnie analiza danych cyfrowych okazuje się najważniejszym dowodem w procesie.

 

Technologia zmienia oblicze śledztw

Rozwój technologii sprawia, że przestępcy mają coraz trudniejsze zadanie.

Współcześnie niemal wszystko zostawia cyfrowy ślad. Telefon komórkowy, karta płatnicza, monitoring miejski czy nawet aplikacja w smartfonie mogą dostarczyć informacji, które pomogą śledczym ustalić przebieg przestępstwa. Dlatego współczesna kryminalistyka coraz częściej opiera się nie tylko na pracy w terenie, ale również na analizie danych cyfrowych.

To właśnie dzięki nim wiele spraw, które kiedyś pozostałyby niewyjaśnione, kończy się dziś zatrzymaniem sprawcy.

  • Hits: 143

Cyberprzestępcy na Tropie Okazji: Oszustwa Podszywające się pod Temu

Popularność platform zakupowych takich jak Temu, kusi nie tylko łowców okazji, ale i cyberprzestępców. W ostatnich miesiącach cyberprzestępcy naprawdę robią rekordowe „wyniki”.  CND bije na alarm: oszuści aktywnie podszywają się pod tę markę, stosując wyrafinowane metody, by wyłudzić poufne dane i pieniądze. Nie daj się i przeczytaj do końca!

 

Najczęściej Spotykane Pułapki

  • "Zdublowana Płatność" i Fałszywe Zwroty: Oszuści wysyłają wiadomości (najczęściej e-mail, SMS lub przez komunikatory) informujące o rzekomo zdublowanej płatności za ostatnie zamówienie i pilnej potrzebie "potwierdzenia zwrotu".
    • Cel: Nakłonienie ofiary do kliknięcia w fałszywy link prowadzący do strony łudząco podobnej do oficjalnej witryny Temu.
    • Finał: Na fałszywej stronie proszą o podanie pełnych danych karty płatniczej, co pozwala im na kradzież środków z konta, a nawet aktywację płatnych subskrypcji.
  • Fałszywe Oferty Współpracy lub Kredytów: Innym popularnym schematem jest kuszenie "lukratywną pracą zdalną" lub możliwością zakupu kredytów na Temu po zaniżonej cenie.
    • Cel: Wyłudzenie danych osobowych, a w skrajnych przypadkach – wyłudzenie kredytów na skradzioną tożsamość.
  • Telefony od "Biura Obsługi Klienta": Oszuści dzwonią, podając się za pracowników Temu. Znają już część Twoich danych (imię, nazwisko, adres) i pod pretekstem weryfikacji lub rozwiązania problemu, usiłują wymusić podanie numeru karty lub innych poufnych informacji.

 

Jak Uniknąć Zastawionych Sideł? Poradnik Detektywa

  1. Zero Kliknięć w Podejrzane Linki: Temu nigdy nie prosi o podanie danych karty płatniczej ani innych poufnych informacji w wiadomościach e-mail czy SMS. Traktuj podejrzane linki jako miny cyfrowe.
  2. Weryfikuj Adres URL: Zawsze sprawdzaj adres strony, na której się znajdujesz. Literówki, dziwne końcówki domen (.xyz, .online zamiast .pl czy .com) to wyraźne sygnały ostrzegawcze.
  3. Korzystaj z Oficjalnej Aplikacji: Wszelkie operacje związane z zamówieniami, zwrotami czy danymi konta wykonuj tylko w oficjalnej aplikacji lub na oficjalnej stronie internetowej.
  4. Używaj Kart Kredytowych: Płacenie kartą kredytową zapewnia często lepszą ochronę w przypadku oszustwa (procedura chargeback) niż karta debetowa.
  5. Reaguj Natychmiast: Jeśli podałeś dane na fałszywej stronie, natychmiast skontaktuj się ze swoim bankiem, aby zablokować kartę. Zgłoś również próbę oszustwa na policji lub do CERT Polska.

Pamiętaj: W świecie internetowych okazji, ostrożność jest Twoim najlepszym zabezpieczeniem!

  • Hits: 376

Rosyjski "opozycjonista" planował zamach w Polsce – proces rusza

Rosyjski "opozycjonista" planował zamach w Polsce – proces rusza
Igor R., znany rosyjski "opozycjonista", został oskarżony przez polską prokuraturę o szpiegostwo na rzecz Rosji oraz przygotowywanie zamachu bombowego na terytorium Polski. Wraz z żoną Iriną R. mieli współpracować z rosyjskim wywiadem FSB, przekazując informacje o przeciwnikach Władimira Putina działających w Polsce i na Zachodzie. Irina R. miała szyfrować te informacje i wysyłać je do Moskwy.


Dodatkowo, w lipcu 2024 roku Igor R. uczestniczył w nadaniu paczki kurierskiej zawierającej materiały wybuchowe – nitroglicerynę i wojskowe zapalniki – do jednej z firm kurierskich w Łodzi. Paczka została znaleziona tuż przed możliwą detonacją.


Małżeństwo zostało zatrzymane przez polskie służby w lipcu 2024 roku i od tego czasu przebywa w areszcie. 13 października 2025 roku Prokuratura Krajowa skierowała akt oskarżenia przeciwko Igorowi i Irinie R. Proces sądowy ma rozpocząć się w najbliższych tygodniach.

  • Hits: 336

Bezpieczeństwo obywateli czy furtka do przekrętów?

Bezpieczeństwo obywateli czy furtka do przekrętów?

Kolejne niejawne przetargi i miliardy, o których nikt nie będzie mógł zapytać.
Mówimy o 20 miliardach złotych publicznych pieniędzy i inwestycji, która może być prowadzona poza pełną kontrolą opinii publicznej.

Polska dołącza do NATO-wskiego programu CEPS (Central Europe Pipeline System).
Na papierze brzmi to dobrze – większa niezależność energetyczna, spójność z sojuszem i realne zabezpieczenie kraju na wypadek kryzysu.
Ale uwaga: tryb niejawny oznacza, że przetargi mogą odbywać się szybciej, z ograniczonym nadzorem.
A to – jak historia uczy – zawsze kończy się tym samym: ci sami ludzie, te same spółki, te same polityczne układy.

 

Co to właściwie jest CEPS?

CEPS to system rurociągów należący do NATO, który powstał jeszcze w latach 50. w Europie Zachodniej.
Jego zadaniem jest transport i magazynowanie paliw lotniczych dla sił zbrojnych Sojuszu, ale w praktyce z systemu korzystają też cywilne przedsiębiorstwa paliwowe.
Dziś CEPS obejmuje ponad 5 tysięcy kilometrów rurociągów w Belgii, Niemczech, Francji, Holandii i Luksemburgu, a jego obsługą zajmuje się NATO Maintenance and Supply Agency (NAMSA).

Przystąpienie Polski do CEPS oznacza budowę nowej infrastruktury – około 300 kilometrów rurociągów i magazynów paliwowych – które mają połączyć krajowy system z europejską siecią NATO.
Według zapowiedzi rządu inwestycja ma kosztować ok. 20 miliardów złotych i być realizowana przez PERN, spółkę Skarbu Państwa odpowiedzialną za przesył i magazynowanie paliw.

 

Kto zarobi na tajnym projekcie?

Na papierze wszystko wygląda jak inwestycja w bezpieczeństwo, ale w praktyce kluczowy jest sposób realizacji.
Tryb niejawny pozwala ominąć część procedur przetargowych – nie trzeba publikować ofert, kosztorysów ani informacji o wykonawcach.
To otwiera furtkę dla politycznych decyzji i układów, które mogą mieć niewiele wspólnego z efektywnością czy racjonalnym wydatkowaniem pieniędzy.

PERN, jako główny wykonawca, to spółka, w której zarząd od lat obsadzany jest według klucza politycznego.
To właśnie tam zapadną decyzje, kto zgarnie kontrakty i kto naprawdę na tym zarobi.
Bez jawnych przetargów i bez publicznego nadzoru – wszystko może pozostać za zasłoną „tajemnicy państwowej”.

 

20 miliardów pytań bez odpowiedzi

Oficjalnie celem inwestycji jest zwiększenie bezpieczeństwa dostaw paliw w razie wojny lub kryzysu energetycznego.
Tyle że pojawiają się uzasadnione pytania:
czy naprawdę trzeba budować wszystko od nowa, zamiast zmodernizować istniejącą sieć PERN?
czy 20 miliardów zł to realny koszt, czy może politycznie „napompowana” suma?

Nie kwestionujemy samej idei dołączenia do CEPS – to ruch strategicznie słuszny.
Ale strategia nie może być wymówką dla braku przejrzystości.
Bo bezpieczeństwo narodowe nie polega na ciszy i tajemnicy – polega na uczciwości wobec obywateli.

 

Bezpieczeństwo to nie parawan, za którym można ukryć miliardowe interesy.
To wartość, która ma chronić ludzi – a nie tych, którzy na obywatelach zarabiają.

  • Hits: 355

Kopalnia Bogdanka na celowniku organizacji przestępczych wykradających danych!

Kopalnia Bogdanka na celowniku organizacji przestępczych wykradających danych! Sprawdź czy nie jesteś ofiarą, złodzieje wykradali dane wysyłając fałszywe ogłoszenia o pracę
W ostatnim czasie w pojawiły się fałszywe ogłoszenia o pracy w kopalni Bogdanka. Oszuści kontaktują się z osobami, poprzez LinekdIn, często inżynierami z obcych państw  i oferują atrakcyjne zatrudnienie – jednak głównym celem jest nie praca, lecz wyłudzenie wrażliwych danych.
Oferty wyglądają wiarygodnie — podają nazwy działów, warunki pracy, wymagania — przez co trudno je rozpoznać jako fałszywe. W niektórych przypadkach osoby zainteresowane proszone są o przesłanie kopii paszportu, zdjęć dokumentów tożsamości lub danych adresowych, zanim jakakolwiek rozmowa kwalifikacyjna się odbędzie.
To nie są drobne oszustwa — zdarzały się rzeczywiste przypadki, w których niewinne osoby trafiały do więzienia lub były oskarżone o przestępstwa, bo przestępcy użyli ich danych osobowych. W Wielkiej Brytanii w 2019 roku mężczyzna został tymczasowo aresztowany, ponieważ oszuści użyli jego danych do zarejestrowania firmy handlującej nielegalnymi towarami. Dopiero analiza monitoringu i logów komputerowych potwierdziła, że nie miał z tą działalnością nic wspólnego.
Jak złodzieje wykorzystują nasze dane?
  Kradzież tożsamości – dane osobowe (paszport, numer identyfikacyjny, adres, numer konta) mogą zostać wykorzystane do założenia fikcyjnych firm, rachunków bankowych lub do zaciągania kredytów i pożyczek na cudze nazwisko.
  Nielegalne zatrudnienie lub handel tożsamościami – cudze dane mogą posłużyć np. do rejestracji fikcyjnych pracowników albo do sprzedaży w tzw. „ciemnej sieci”.
  Wyłudzenia finansowe – po uzyskaniu danych przestępcy często żądają „opłaty wstępnej” (np. za rzekomą wizę, ubezpieczenie, transport czy zakwaterowanie).
  Obchodzenie przepisów migracyjnych – cudze dane mogą być wykorzystywane przez gangi do przemytu ludzi lub legalizowania nielegalnego pobytu innych osób.

Sytuacja jest szczególnie niebezpieczna dla osób, które nie znają lokalnych procedur czy praw: łatwo im zaufać, zwłaszcza gdy obietnice finansowe brzmią kusząco.
Jak reagować i jak się chronić?
• Zawsze weryfikuj ofertę — szukaj jej na oficjalnej stronie kopalni lub w sprawdzonych portalach pracy.
• Nie udostępniaj dokumentów ani danych osobowych bez potwierdzenia tożsamości pracodawcy.
• Regularnie sprawdzaj swój BIK (Biuro Informacji Kredytowej) – wykryjesz próby wyłudzeń finansowych.
• W razie podejrzeń — zgłoś sprawę policji i urzędowi pracy.
• Przechowuj dowody korespondencji (maile, SMS-y) — mogą być istotne przy dochodzeniu.
Ten przypadek to przestroga dla wszystkich — zwłaszcza dla osób migrujących za pracą — by zachować ostrożność i zawsze poddawać oferty skrupulatnej weryfikacji.

  • Hits: 368