Skip to main content

CZAS NA DETEKTYWA - WOJCIECH KOSZCZYŃSKI

Bezpieczeństwo obywateli czy furtka do przekrętów?

Bezpieczeństwo obywateli czy furtka do przekrętów?

Kolejne niejawne przetargi i miliardy, o których nikt nie będzie mógł zapytać.
Mówimy o 20 miliardach złotych publicznych pieniędzy i inwestycji, która może być prowadzona poza pełną kontrolą opinii publicznej.

Polska dołącza do NATO-wskiego programu CEPS (Central Europe Pipeline System).
Na papierze brzmi to dobrze – większa niezależność energetyczna, spójność z sojuszem i realne zabezpieczenie kraju na wypadek kryzysu.
Ale uwaga: tryb niejawny oznacza, że przetargi mogą odbywać się szybciej, z ograniczonym nadzorem.
A to – jak historia uczy – zawsze kończy się tym samym: ci sami ludzie, te same spółki, te same polityczne układy.

 

Co to właściwie jest CEPS?

CEPS to system rurociągów należący do NATO, który powstał jeszcze w latach 50. w Europie Zachodniej.
Jego zadaniem jest transport i magazynowanie paliw lotniczych dla sił zbrojnych Sojuszu, ale w praktyce z systemu korzystają też cywilne przedsiębiorstwa paliwowe.
Dziś CEPS obejmuje ponad 5 tysięcy kilometrów rurociągów w Belgii, Niemczech, Francji, Holandii i Luksemburgu, a jego obsługą zajmuje się NATO Maintenance and Supply Agency (NAMSA).

Przystąpienie Polski do CEPS oznacza budowę nowej infrastruktury – około 300 kilometrów rurociągów i magazynów paliwowych – które mają połączyć krajowy system z europejską siecią NATO.
Według zapowiedzi rządu inwestycja ma kosztować ok. 20 miliardów złotych i być realizowana przez PERN, spółkę Skarbu Państwa odpowiedzialną za przesył i magazynowanie paliw.

 

Kto zarobi na tajnym projekcie?

Na papierze wszystko wygląda jak inwestycja w bezpieczeństwo, ale w praktyce kluczowy jest sposób realizacji.
Tryb niejawny pozwala ominąć część procedur przetargowych – nie trzeba publikować ofert, kosztorysów ani informacji o wykonawcach.
To otwiera furtkę dla politycznych decyzji i układów, które mogą mieć niewiele wspólnego z efektywnością czy racjonalnym wydatkowaniem pieniędzy.

PERN, jako główny wykonawca, to spółka, w której zarząd od lat obsadzany jest według klucza politycznego.
To właśnie tam zapadną decyzje, kto zgarnie kontrakty i kto naprawdę na tym zarobi.
Bez jawnych przetargów i bez publicznego nadzoru – wszystko może pozostać za zasłoną „tajemnicy państwowej”.

 

20 miliardów pytań bez odpowiedzi

Oficjalnie celem inwestycji jest zwiększenie bezpieczeństwa dostaw paliw w razie wojny lub kryzysu energetycznego.
Tyle że pojawiają się uzasadnione pytania:
czy naprawdę trzeba budować wszystko od nowa, zamiast zmodernizować istniejącą sieć PERN?
czy 20 miliardów zł to realny koszt, czy może politycznie „napompowana” suma?

Nie kwestionujemy samej idei dołączenia do CEPS – to ruch strategicznie słuszny.
Ale strategia nie może być wymówką dla braku przejrzystości.
Bo bezpieczeństwo narodowe nie polega na ciszy i tajemnicy – polega na uczciwości wobec obywateli.

 

Bezpieczeństwo to nie parawan, za którym można ukryć miliardowe interesy.
To wartość, która ma chronić ludzi – a nie tych, którzy na obywatelach zarabiają.

  • Hits: 357